Witamy

Wszystkie te liczne (i pozostające ze sobą w sprzeczności) wyobrażenia o kobietach i wymagania wobec nich wywierają na nie naciski mające doniosłe znaczenie dla naszego rozumienia osób dokonujących samouszkodzeń. Po pierwsze konsekwentne tłumienie własnych potrzeb i uczuć oraz tolerowanie, bez słowa sprzeciwu, sytuacji krzywdzących, niedających spełnienia, a wręcz znieważających, burzy poczucie godności i kondycję emocjonalną. Po drugie trwanie w sytuacji, która nie daje szansy wygranej, ponieważ karane są wszelkie działania (zarówno te podejmowane w celu uczynienia własnego położenia bardziej znośnym, jak i te wyrażające odmowę tolerowania tegoż położenia), może powodować poczucie bezsilności, frustracji i rozpaczy. W zależności od stopnia, w jakim potrzeby danej kobiety są lekceważone, a ona sama wykorzystywana lub znieważana, gromadzić się będą w niej mniejsze lub większe pokłady urazy, żalu i złości. Kobieta pozostająca w takim położeniu, z uwagi na brak bezpiecznych i kulturowo usankcjonowanych sposobów ujawniania uczuć oraz niską samoocenę, prawdopodobnie skieruje wszystkie swe emocje do wewnątrz, na siebie samą, i zdarzyć się może, że ich nośnikiem stanie się samouszkodzenie.