Meskie wyobcowanie ciala

Być może zatem także w mężczyznach rodzi się poczucie wyobcowania z własnego ciała, spowodowane niemożnością doścignięcia ideału męskości (lub też, coraz częściej, ideału „atrakcyjności" zgodnej z jej definicją odnoszącą się do płci męskiej). Może usiłują wtedy odszczepić się (dissociate) od wszelkich „słabości" bądź oznak emocjonalności, jaką zdradzać mogą ich ciała. Dla niektórych mężczyzn samouszkodzenie może też się stać poniekąd sposobem demonstrowania brawury, siły i wytrzymałości. Wyjaśniałoby to większą gwałtowność, krwawość i jawność charakterystyczną dla podejmowanych przez niektórych mężczyzn form samouszkodzeń, polegających na przykład na uderzaniu pięścią w ścianę aż do pojawienia się sporych ran. Jednocześnie ciała mężczyzn mimo wszystko zachowują większe prawo do intymności aniżeli ciała kobiet i podlegają mniejszym (aczkolwiek wciąż rosnącym) naciskom wymagającym od nich bycia „pięknym" bądź przeżywania lub postrzegania własnego ciała jako cudzej lub publicznej „własności". Fakt ten znajduje zapewne swe odzwierciedlenie w stosunku mężczyzn do aktów samouszkodzeń. Otóż nasze kliniczne doświadczenia dowodzą, że mężczyźni, dokonawszy aktu samouszkodzenia, uznają sprawę za zakończoną i - jak się wydaje - nie wykazują takiego wstydu oraz tak silnej potrzeby utrzymania problemu w tajemnicy jak kobiety w podobnej sytuacji. Nakłonienie mężczyzn do rozmowy o ich samouszko-dzeniach podczas terapii bywa trudne, ponieważ zdają się oni nie przywiązywać do tego zachowania równie dużej wagi, jaką przypisują mu kobiety.